#Futsal
14/01/2025
Jakub Drożdż
Czas czytania ±3 minuty
Jakub Drożdż, Almanach Piłkarski: -Jesteś jednym z liderów reprezentacji do lat 19. Jaka atmosfera panuje w kadrze?
Kacper Pawlus, reprezentant Polski w futsalu do lat 19: -Atmosfera w kadrze U-19 jest bardzo dobra, znamy się już z większością ponad rok i dobrze się dogadujemy na boisku, jak i poza nim. Rywalizacja o miejsce w składzie jest duża, każdy chce pokazać się jak najlepiej grając z orzełkiem na piersi. Wszyscy mamy jeden wspólny cel - awansować na Euro.
-Co najbardziej cenisz u selekcjonera Łukasza Żebrowskiego?
-Trener Łukasz Żebrowski ma bardzo dużą wiedzę na temat futsalu oraz spore doświadczenie w swoim zawodzie. Bardzo cenię dbałość o szczegóły, zarówno w treningach, jak i podczas meczów.
-Wspomniałeś o wspólnym celu - awansie na Euro. Już w marcu czekają Was eliminacje. Jak oceniasz szanse na awans?
-Mamy potencjał, aby awansować na Euro, ale musimy podejść do każdego meczu z zaangażowaniem oraz determinacją i nie zlekceważyć przeciwników. Myślę, że dla każdego to będzie najważniejszy turniej w dotychczasowej przygodzie z futsalem i zrobimy wszystko aby awansować na mistrzostwa Europy.
-W listopadzie zeszłego roku zadebiutowałeś także w kadrze A. Czego nauczyłeś się podczas swoich dwóch zgrupowań u selekcjonera Błażeja Korczyńskiego?
-Debiut w kadrze A w zeszłym roku był dla mnie ogromnym wyróżnieniem i wyjątkowym doświadczeniem, ponieważ od razu miałem okazję zadebiutować w meczu międzynarodowym. Podczas dwóch zgrupowań u selekcjonera Błażeja Korczyńskiego nauczyłem się wielu rzeczy, przede wszystkim zrozumiałem, jak ważna jest odpowiedzialność na boisku.
-Który z graczy kadry A najbardziej pomagał Ci podczas zgrupowań?
-Wszyscy pomagali, jak tylko czegoś nie rozumiałem w taktyce oraz podpowiadali, co mogę robić lepiej na boisku.
-Którego z reprezentantów najbardziej przypominasz swoim stylem gry?
-Myślę, że każdy z zawodników ma swój styl gry. Mogę jedynie się wzorować i podpatrywać najlepszych zawodników w futsalu, aby być jak najbardziej wszechstronnym graczem.
-Pochodzisz z okolic Żywca. Jak trafiłeś do takiego futsalowego giganta jak Rekord Bielsko-Biała?
-Pochodzę z Żabnicy, małej miejscowości koło Żywca i Węgierskiej Górki. Zaczynałem grać w piłkę w klubie Futsal Węgierska Górka. Gdy miałem 11 lat, mieliśmy turniej, gdzie grała drużyna Rekordu, i dostałem zaproszenie wraz z moim bratem na treningi do Bielska-Białej. I tak zaczęła się moja przygoda w tym klubie, gdzie gram do dzisiaj. Jestem bardzo szczęśliwy, że tam trafiłem.
-Jak ocenisz swoją dotychczasową karierę w Rekordzie?
-Moją dotychczasową karierę w Rekordzie Bielsko-Biała uważam za dobrą. Bardzo się rozwinąłem jako zawodnik w tym klubie i jestem zadowolony z postępów, które zrobiłem od momentu, gdy trafiłem do tego klubu. Miałem okazję pracować z wieloma trenerami, którzy pomogli mi doskonalić moją grę na boisku, a teraz w futsalu.
-Grasz nadal na trawie?
-Całe życie grałem na trawie, lecz Rekord to klub, który stawia w młodym wieku na futsal, gdzie miałem wiele treningów futsalowych. Od tego sezonu postanowiłem, że spróbuję swoich sił w futsalu i aktualnie nie gram już na dużym boisku.
-Jaki więc byłby Twój wymarzony futsalowy kierunek zagraniczny?
-Jeśli chodzi o transfer za granicę, to moim wymarzonym kierunkiem jest Hiszpania, ponieważ jest tam bardzo wysoki poziom futsalu oraz topowe drużyny na świecie, co daje duże możliwości na rozwój.
-Czego mogę Ci życzyć w nowym 2025 roku?
-Przede wszystkim życzę sobie zdrowia i braku kontuzji, abym mógł się rozwijać i zdobywać jak najwięcej minut w lidze oraz więcej występów z orzełkiem na piersi, bo jest to fantastyczne uczucie móc reprezentować swój kraj.
-Dziękuję za rozmowę!
Polecamy także: