Strona główna

Wywiady

Wywiad: Anna Ussorowska

Rozmowa z psycholożką reprezentacji Polski


[#Kadra] Wywiad z Anną Ussorowską
fot. Paula Duda / Łączy Nas Piłka

#Kadra

23/11/2020

Jakub Drożdż

Czas czytania ±7 minuty




Jakub Drożdż, Almanach Piłkarski: -Kiedy rozpoczęła się Pani przygoda z PZPN?


Anna Ussorowska, psycholożka reprezentacji Polski: -Moja praca w PZPN rozpoczęła się pod koniec 2018, gdy trener Zalewski zaprosił do projektu "Talent Pro" Pawła Habrata oraz mnie. Celem tego projektu jest indywidualny rozwój najlepszych zawodników w kraju w kategoriach wiekowych od U-15 do U-17. Podczas zgrupowań zawodnicy mają zapewnioną kompleksową opiekę w pięciu obszarach: przygotowania motorycznego, mentalnego, taktycznego, technicznego i społecznego. Po to, aby ułatwić im przejście z juniorskiej piłki do seniorskiego sportu. Razem z Pawłem jesteśmy odpowiedzialni za obszar mentalny. Na każdym zgrupowaniu odwiedza nas również selekcjoner Jerzy Brzęczek, który angażuje się w odprawy, treningi oraz spotyka się z zawodnikami.


-Z jakimi kategoriami wiekowymi pracuje Pani w ramach PZPN?


-Mam przyjemność współpracować z zawodnikami na każdym etapie szkolenia. Zaczynając od pracy z najmłodszymi przy okazji letnich i zimowych Akademii Młodych Orłów, przez udział we wspomnianym projekcie "Talent Pro", aż po pierwszą reprezentację kobiet. Praca z każdą grupą jest dla mnie niezwykle ciekawa i rozwijająca. To bardzo ważne, że PZPN widzi taką potrzebę i rolę psychologa w całym procesie szkolenia. Ogromnie się cieszę obserwując jak młodzi zawodnicy, z którymi pracowałam podczas AMO grają w kadrach młodzieżowych z myślą o tym, żeby kiedyś dostać się do pierwszej reprezentacji. Praca psychologa sportu nie ogranicza się wyłącznie do prowadzenia warsztatów z zawodnikami. Razem z Pawłem mamy przyjemność tworzyć różnego rodzaju materiały edukacyjne dotyczące psychologii sportu, które są przeznaczone dla trenerów oraz rodziców. Osoby, z którymi pracujemy są bardzo otwarte, świadome i zaangażowane. Ostatnio miałam również okazję prowadzić zajęcia w Szkole Trenerów PZPN. Muszę przyznać, że byłam pod ogromnym wrażeniem organizacji i warunków jakie stwarza Szkoła. To miejsce w którym zachęca się trenerów do dyskusji i wymiany doświadczeń.


-Która grupa wiekowa to większe wyzwanie? Współpraca z dojrzałymi zawodnikami czy z młodszym pokoleniem?


-Trudno tutaj generalizować, bo każda grupa jest inna. Zarówno praca z młodszymi, jak i starszymi daje dużo satysfakcji. Umiejętności mentalne nad którymi pracujemy są uniwersalne, jednak to wiek zawodników determinuje np. wykorzystywane słownictwo czy formę prowadzenia zajęć. Pracując z dziećmi i młodzieżą często wykorzystuję gry czy różnego rodzaju zabawy. Praca z najmłodszymi wiąże się też z dużą odpowiedzialnością, bo właśnie wtedy kształtują się nawyki dotyczące zdrowego stylu życia, elementów technicznych czy sposobu myślenia. Młodzi sportowcy uczą się dbania o swoje ciało, o porządek czy sprzęt treningowy. Mówi się, że z najmłodszymi powinni pracować najbardziej doświadczeni trenerzy, ponieważ od tego, na jakie aspekty zwrócą uwagę, będzie zależało to, jakich zawodników ukształtują. Kiedyś usłyszałam takie zdanie od trenera Marcina Dorny: "Stwórzcie nawyki, a one stworzą wam piłkarzy". Myślę, że jest w tym wiele prawdy. Dlatego tak ważna jest praca już od najmłodszych lat i zadbanie o to, żeby zawodnicy rozwijali się w prawidłowy sposób. Praca z dorosłymi sportowcami ma również swoją specyfikę, są to osoby już ukształtowane z dużym doświadczeniem. Współpracując z seniorkami, staram się nie narzucać im gotowych rozwiązań a jedynie pokazywać możliwości i konsekwencje ich decyzji. Wybór działania zawsze pozostawiam piłkarkom.


-Właśnie, jakie są największe wyzwania w pracy z kadrą kobiet?


-W kontekście pracy z reprezentacją najważniejsze jest dla mnie jak najlepsze poznanie zawodniczek, ich potrzeb oraz zbudowanie z nimi relacji opartej na zaufaniu. W sztabie szkoleniowym mamy bardzo doświadczone osoby, które są ekspertami w swoich dziedzinach. Spojrzenie z równych perspektyw i wymiana swoich doświadczeń umożliwiają optymalny rozwój nie tylko piłkarek, ale również nas, członów sztabu. Selekcjoner Miłosz Stępiński ma dużą wiedzę psychologiczną i bardzo się cieszę, że dostrzega potrzebę i rozumie role psychologa w Reprezentacji. Piłka nożna kobiet bardzo rozwinęła się przez ostanie lata i staje się coraz bardziej popularna. Zawodniczki są naprawdę ambitne, pracowite i zdeterminowane. Jako zawodowe piłkarki profesjonalnie podchodzą do swoich obowiązków, jednak mało kto wie, że niektóre z nich muszą łączyć dwa czy czasami nawet trzy etaty, żeby móc grać w piłkę i samodzielnie się utrzymywać. To wymaga od nich wysokiej motywacji wewnętrznej oraz wielu wyrzeczeń.


Dobra robota?  Lubisz piłkę nożną? Kup kawę na www.buycoffee.to

-Jak więc będą przebiegać przygotowania do arcyważnego meczu z Hiszpankami?


-Zgrupowanie rozpoczynamy już w najbliższą środę po to, aby jak najlepiej przygotować się do meczu w Madrycie. Na pewno będzie to dla nas trudne zgrupowanie, w którego trakcie będziemy mieli sporo wyzwań. Sytuacja związana z pandemią wiąże się z dużym napięciem i lękiem. Jako Reprezentacja mamy wiele obostrzeń, które musimy przestrzegać dla dobra siebie i innych. W każdej chwili możemy dostać wyniki badań COVID, które wykluczą niektóre zawodniczki lub członków sztabu z dalszej części zgrupowania. Jednak pomimo licznych przeszkód staramy się spokojnie robić swoje, uwzględniając takie warunki i takie możliwości, jakie mamy. Skupiamy się na swoich obowiązkach i na tym, żeby jak najlepiej się z nich wywiązać. Lecimy do Hiszpanii, żeby rozegrać dobry mecz, niezależnie od tego, w jakich warunkach czy w jakim składzie będziemy grać. Chcemy jak najlepiej przygotować się do tego meczu, żeby pod koniec zgrupowania móc sobie powiedzieć "zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy".


"Staram się pokazać sportowcowi, że często poszukiwane odpowiedzi, rozwiązania czy narzędzia ma w sobie"


-Na co w szczególności zwraca pani uwagę wykonując zawód psychologa?


-Staram się zwracać uwagę na wiele rzeczy, ale na pewno jedną z nich jest umiejętność słuchania. Każdy zawodnik to dla mnie niepowtarzalna historia, a uważne słuchanie umożliwia mi lepsze poznanie, nie tylko samego bohatera, ale również sposobu, w jaki postrzega on rzeczywistość. Zawodnik jest ekspertem od siebie, ma dostęp do swoim myśli i emocji. Zamiast szukać odpowiedzi na zewnątrz, staram się pokazać sportowcowi, że często te poszukiwane odpowiedzi, rozwiązania czy narzędzia ma w sobie. Jeśli zawodnik zacznie to dostrzegać, będzie mógł budować poczucie własnej skuteczności oraz wewnętrzne umiejscowienie kontroli, czyli przekonanie, że ma wpływ na to, co go spotyka i może sobie z tym poradzić. Jako psycholog czuję ogromną satysfakcję, gdy widzę sportowca, który jest bardzo świadomy, samodzielny w swoich działaniach i niezależny od innych osób. W swojej pracy zwracam również uwagę na elastyczność. Dbam o to, aby dostosować wiedzę, treści czy metody do wieku i potrzeb sportowców, a także miejsca i czasu. Jest to szczególnie ważne podczas zgrupowań, gdzie oprócz treningów i odpraw, zawodniczki mają wiele innych obowiązków. Dlatego moje działania muszą być trafione "w punkt". Staram się również dostosować język do osób, z którymi współpracuje. Język zrozumiały dla trenerów czy zawodników różni się od tego, którym posługuję się w mojej pracy naukowej.


-A jak doszło do Pani współpracy ze Szkołą Marcina Gortata?


-Dyrektorzy i trenerzy pracujący w szkole znają mnie jeszcze z parkietów koszykarskich. Dlatego zaraz po studiach dostałam propozycję pracy w Szkole Mistrzostwa Sportowego Marcina Gortata w Gdańsku.


-Jakie są Pani zadania w Szkole?


-W szkole pracuję jako psycholog sportowy, a moim zadaniem jest wspieranie nie tylko samych zawodników, ale również trenerów, nauczycieli i rodziców. Ideą szkoły jest stworzenie takich warunków, w których uczniowie będą mogli równolegle rozwijać się w nauce i w sporcie. Młodzi zawodnicy mają również szansę spotkać się z Marcinem Gortatem, który zawsze chętnie opowiada o swoim doświadczeniu i grze w NBA. Podkreśla również rolę ciężkiej pracy i pokory w dążeniu do celu. Sportowcy uczą się poprzez obserwację, dlatego ważne jest to, aby mieli taki wzór do naśladowania.


-Grała Pani zawodowo w koszykówkę. Proszę opowiedzieć nam o swojej karierze.


-Zgadza się. Przeszłam przez wszystkie etapy szkolenia i do 25. roku życia grałam na poziomie 1 ligi. Swoją przygodę z koszykówką rozpoczęłam w Gdyni, później miałam okazję grać we Władysławowie, Bydgoszczy i Gdańsku. Byłam bardzo ambitną i pracowitą zawodniczką, zawsze dużo trenowałam, jednak nie potrafiłam w pełni wykorzystać swoich umiejętności w trakcie gry. W pewnym momencie zaczęłam współpracować z psychologiem sportu, który pokazał mi jak radzić sobie z emocjami i stresem przedmeczowym. Poznałam wiele technik i narzędzi, które umożliwiły mi regulowanie poziomu pobudzenia i skuteczniejszą grę. Moje doświadczenie sportowe wykorzystuję w pracy z zawodnikami. Czas spędzony na parkiecie sprawia, że nie tylko lepiej rozumiem samą grę, ale przede wszystkim samych zawodników oraz trudności, z jakimi się mierzą. Bardzo dużo zawdzięczam koszykówce, dzięki niej poznałam wielu wspaniałych ludzi oraz nauczyłam się ciężkiej pracy i pokory. Koszykówka nauczyła mnie jak działać pod presją, koncentrować się na zadaniu czy dążyć do celu pomimo trudności. Często uświadamiam zawodnikom, że wszystko to, czego uczą się w sporcie, będą mogli wykorzystać w swoim dorosłym życiu. Umiejętność współpracy, komunikacji czy zarządzania sobą w czasie są niezwykle ważne, niezależnie od rodzaju uprawianego zawodu. Jednak nie wszyscy myślą o tym w ten sposób i nie doceniają swojej wartości. Dopiero później zaczynają dostrzegać transfer umiejętności rozwijanych w sporcie na życie zawodowe czy prywatne.


-Co więc jest bliższe sercu: piłka nożna czy koszykówka?


-Koszykówka jest mi bardzo bliska, to jej poświęciłam 15 lat mojego życia. Natomiast w piłce nożnej również czuje się bardzo dobrze. Będąc na zgrupowaniu jestem na każdej odprawie i obserwuję każdy trening. Dzięki temu lepiej poznaję zawodniczki i samą grę. Na pewno to, co łączy te dyscypliny to emocje, autentyczność i prawda. W każdym sporcie staram się dostrzegać nie tylko zawodnika, ale również jego indywidualną i niepowtarzalną historię, a to jest dla mnie najważniejsze.


-Ogląda Pani mecze?


-Oczywiście! Na tyle ile czas mi pozwala staram się śledzić rozgrywki piłkarskie i koszykarskie. To ważne, żeby być na bieżąco z tym, co się aktualnie dzieje. Jednak czasami to trudne, gdy mecze odbywają się jednocześnie. Mecze stanowią też źródło informacji o zawodnikach i o tym, jak funkcjonuje drużyna. Obserwując grę, mogę zobaczyć jak sportowcy reagują na błędy, jak radzą sobie w trudnych sytuacjach, jak ze sobą współpracują i komunikują się.


-Dziękuję za rozmowę!

Polecamy także:

[#WA] Rozmowa z Jolantą Siwińską

Rozmowa z Jolantą Siwińską

"W każdym meczu staram się dać z siebie więcej niż 100%"

#WA

31/08/2020

Więcej...

[#U19] Rozmowa z Alexandrem Krakowiakiem

Rozmowa z Alexandrem Krakowiakiem

"Jestem osobą która zawsze stawia siebie poprzeczkę bardzo wysoko"

#U19

31/03/2020

Więcej...

Na tej stronie są wykorzystywane pliki cookies. Stosujemy je w celach zapewnienia maksymalnej wygody przy korzystaniu z naszych serwisów. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.


Almanach Piłkarski po angielsku Almanach Piłkarski na Instagramie po angielsku Almanach Piłkarski na Facebooku po angielsku Almanach Piłkarski na X po angielsku Almanach Piłkarski na Pinterest po angielsku Skontaktuj się z nami