#Futsal
28/12/2025
Jakub Drożdż
Reprezentacja Polski w futsalu, prowadzona przez selekcjonera Błażeja Korczyńskiego, wygrała grudniowy turniej towarzyski w chorwackim Poreču. - Nie był to wybitny turniej w naszym wykonaniu, ale go wygraliśmy. To trzeba docenić - stwierdził w rozmowie z Łączy Nas Piłka nasz selekcjoner.
Polacy w meczach grupy B wygrali 4-1 z Arabią Saudyjską i 3-2 z Rumunią, w finale ograli 3-1 Japonię i zostali najlepszym zespołem Futsal Week December Cup Poreč 2025.
"Biało-Czerwoni" długo męczyli się z niżej notowanym rywalem. Gra nie wyglądała dobrze, akcje nie były składne i długimi momentami Polacy nie potrafili się odnaleźć na boisku. Ostatecznie worek z bramkami otwarł się w 35 minucie co zapewniło pewną wygraną 4-1.
Początek drugiego meczu na turnieju również nie dawał nadziei na lepszą grę. Polacy odjęli prowadzenie tuż przed przerwą, a jednak między 25 a 28 minutą stracili Pawła Kaniewskiego (czerwona kartka) oraz dwa gole. Na plus pozostaje fakt, że potrafili odwrócić losy meczu i gole w 34 i 38 minucie zapewniły wiktorię 3-2 - oraz awans do finału.
W grupie A Japonia zdystansowała Słowenię oraz Węgry, co zapewniło jej awans do finału.
Spotkanie z drużyną z "Kraju Kwitnącej Wiśni" było najlepszym meczem Polaków na turnieju. Mimo chwilowych problemów i dopuszczenia do kuriozalnej bramki na 1-1, "Biało-Czerwoni" znowu postawili na swoim i doprowadzili do wygranej 3-1.
W Chorwacji reprezentacja Polski straciła cztery gole - wszystkie w drugich połowach.
Michał Widuch, Tomasz Kriezel (obaj Piast Gliwice) i Michał Marek (Rekord Bielsko-Biała) znaleźli się w najlepszej piątce turnieju. Ponadto, Kriezel został wybrany MVP rozgrywek, a Widuch najlepszym bramkarzem.
Podobała mi się gra młodego Grzegorza Haraburdy (Rekord Bielsko-Biała), który często lubi wdawać się w pojedynki jeden na jednego - brakuje jeszcze liczb, ale reprezentacja będzie wkrótce miała z niego pożytek.
Michał Widuch (Piast Gliwice) sprawiał lepsze wrażenie niż Michał Kałuża (Rekord Bielsko-Biała) - szczególnie podczas rozgrywania akcji. Niebezpodstawnie został najlepszym bramkarzem turnieju.
Według mojej oceny najlepszym graczem "Biało-Czerwonych" był jednak Mateusz Madziąg (We-Met Futsal Club), zdobywca jednego gola oraz dwóch asyst - bardzo skuteczny w akcjach defensywnych jak i ofensywnych.
Sytuacja kadrowa jest stabilna i nie należy oczekiwać wielkich zmian w najbliższym czasie. Patrząc na najnowsze powołania, jedenastu zawodników jest już pewnymi do wyjazdu na Euro. Czterech, może pięciu kadrowiczów powalczy o dodatkowe trzy miejsca na turniej.
Był to ostatni oficjalny sprawdzian reprezentacji przed styczniowymi mistrzostwami Europy, które odbędą się na Litwie, Łotwie i Słowenii. Trudno o jednoznaczną ocenę turnieju, jednak sposób i styl gry nie napawają optymizmem. Mecze podczas europejskiego czempionatu - z Węgrami, Włochami i Portugalią - będą z pewnością dużo większym wyzwaniem. Awans do fazy pucharowej (dwie najlepsze drużyny w grupie) będzie dużym sukcesem naszej reprezentacji.
W rozmowie z Łączy Nas Piłka Błażej Korczyński stwierdził: "W tym turnieju chcieliśmy przede wszystkim poprawić parę drobnych elementów w naszej grze, to był nasz priorytet. Nie był to wybitny turniej w naszym wykonaniu, ale go wygraliśmy. To trzeba docenić. Chciałem dać pograć wszystkim zawodnikom, w różnych ustawieniach, a to zawsze wpływa na styl gry. Chcieliśmy już bowiem, by się wykrystalizowała finałowa czternastka na Mistrzostwa Europy".
Przed futsalowym Euro Polska zagra jeszcze towarzyski dwumecz z czołowym europejskim teamem - Palmą Futsal (14 i 16 stycznia).
Polecamy także: